Sztorm Grupa
Już 9 czerwca Dzień Otwarty nad Zalewem Zegrzyńskim! SZTORM DAY

Czym jest choroba morska i jak sobie z nią radzić?

sizer
ac392d721b29d_czym-jest-choroba-morska-i-jak-sobie-z-nia-radzic.jpg
Sztorm Grupa

17 sierpnia 2018

Podobno niezależnie od tego, czy nazywamy się starymi wilkami morskimi i trudno nam zliczyć wszystkie swoje przebyte rejsy, czy stawiamy pierwsze kroki i może dopiero staramy się o patent żeglarski, każdego z nas może dotknąć choroba morska. Ta przykra w skutkach dolegliwość to odmiana choroby lokomocyjnej, zwanej również chorobą ruchu lub kinetozą.

W poniższym artykule przyjrzymy się bliżej przykrym objawom tej choroby. Podpowiemy, jak jej unikać, gdy na wodzie buja i co robić, gdy pojawiają się nudności i wymioty. Dzięki naszym wskazówkom możesz zapobiec chorobie morskiej i żeglować z przyjemnością.

Przyczyny choroby morskiej?

Każdy człowiek ma błędnik, więc każdy też jest narażony na przykre dolegliwości. Jest on odpowiedzialny za czucie ciała, czyli wpływa na zmysł równowagi. Kiedy poruszamy się jakimś środkiem lokomocji, może dojść do sytuacji, że błędnik odbiera jasne sygnały zmiany położenia ciała, a nasze oczy zupełnie tego nie rejestrują. Dochodzi w takim przypadku do niezgodności bodźców dostarczanych przez zmysł z położeniem ciała. Tak zdarza się czasem na tylnych siedzeniach samochodu, w autobusie lub pod pokładem statku. I właśnie tę przykrą dla nas reakcję ciała na dezorientację mózgu nazywamy chorobą lokomocyjną, a gdy zdarza się ona podczas rejsu – chorobą morską.

Jak zostało wspomniane wyżej, zazwyczaj dopada załogę pod pokładem, kiedy oczy nie rejestrują poruszania się ani kołysania łodzi, podczas gdy błędnik wyczuwa długotrwałe bodźce zmian i przeciążenia wywołane dryfowaniem po falach. Niestety, choroba morska nie wybrzydza – potrafi dopaść każdego, niezależnie od doświadczenia, a także środka lokomocji, jakim się porusza. Zdarza się zarówno podczas morskiej żeglugi, w samochodzie, jak i na małym promie. Cierpieć na chorobę morską może małe dziecko oraz żeglarz z wieloletnim stażem.

Jakie są objawy choroby morskiej?

Pierwsze objawy morskiej choroby są dokładnie takie, jak w każdej innej sytuacji, kiedy nasz mózg wysyła ciału sygnał „uwaga, dzieje się coś złego”. Stajemy się rozdrażnieni, nie możemy sobie znaleźć miejsca, towarzyszy nam uczucie niewygody, braku komfortu, tracimy apetyt. Małe dzieci stają się płaczliwe, dorośli mogą nagle poczuć się zdenerwowani, zmęczeni. Kolejnym etapem są już bardzo dotkliwe i fizyczne objawy takie jak zawroty i ból głowy, nadmierna potliwość, tak zwane „zimne poty”, suchość w ustach lub ślinotok i poważne nudności, nierzadko kończące się wymiotami. Finalnie choroba morska męczy organizm i prowadzi do jeszcze większego rozdrażnienia i nawet wycieńczenia, pojawić się może odwodnienie.

Domowe sposoby na chorobę morską

Jak na właściwie każdą dolegliwość tak i na chorobę morską, ludzkość na przestrzeni wieków zdołała znaleźć naturalne sposoby jej hamowania. Najpopularniejszym naturalnym lekiem przeciwwymiotnym łagodzącym mdłości jest korzeń imbiru. Zaleca się przyjęcie 1 grama imbiru (w formie świeżej lub suszonej) co najmniej pół godziny przed rejsem, a potem w trakcie jego trwania, jeśli zachodzi potrzeba, żucie kawałeczka korzenia tej aromatycznej rośliny.

Innym ciekawym sposobem wywodzącym się z medycyny naturalnej, a dokładnie z akupunktury, są specjalne opaski uciskowe na nadgarstek, które emitują impulsy działające na punkt P6. Według tej starożytnej nauki punkt ten odpowiada m.in. za harmonizację pracy żołądka oraz spokój umysłu. Stymulowany przez opaskę, kojąco wpływa na zdezorientowany organizm i dlatego objawy ustępują. Metoda ta nie jest jednak oficjalnie uznana za skuteczną.

Niektórzy na złagodzenie wymiotów i zawrotów głowy polecają również takie domowe sposoby jak wąchanie kropli miętowych, picie mocnej, gorzkiej herbaty lub wysokoenergetycznych napojów izotonicznych.

 

Doraźnie pomagają też takie sposoby jak:

Doraźnie pomagają też takie sposoby jak:

  • Wzięcie kilku głębokich oddechów.

  • Wyjście na świeże powietrze, jeśli jesteś pod pokładem jachtu. 

  • Obserwowanie stałego punktu, na przykład horyzontu, a na pewno zrezygnowanie z wpatrywania się w fale.

  • Położenie się wzdłuż pokładu i zamknięcie oczu.

  • Jeśli to tylko możliwe, zajęcie się czymś, skoncentrowanie się na czymś innym niż dyskomfort.

  • Zaśnięcie – podczas snu mózg nie odbiera sprzecznych informacji

Czy są leki na chorobę morską?

Jeżeli naturalne metody okażą się zbyt delikatne, na szczęście istnieją również farmakologiczne, mocniejsze środki zapobiegające kinetozie. Zazwyczaj należy przyjąć je już kilka, a nawet kilkanaście godzin przed planowanym rejsem. Najpopularniejsze leki na tę przypadłość, np. Aviomarin, zawierają chlorowodorek prometazyny, difenhydraminę, hioscynę prometazynę lub cyklizynę. Substancje te w większości wpływają głównie na przytępienie czułości błędnika i niestety zazwyczaj łączą się ze skutkami ubocznymi jak na przykład wyjątkowo silna senność lub nawet halucynacje. Istnieją też leki na tę chorobę zawierające wspomniany już imbir, np. Lokomotiv.

Pamiętajmy, że kiedy już wypłyniemy na szerokie wody, nie będziemy mieć możliwości odwiedzenia apteki. Trzeba więc zaopatrzyć się w lekarstwa już przed rejsem. Pamiętajmy też, że te najsilniej działające farmaceutyki dostępne są tylko na receptę. Lek na receptę może zapisać lekarz rodzinny.

Jak zapobiegać chorobie morskiej?

Zapobiegać chorobie morskiej można na przykład spędzając rejs na osi statku, tam wrażenie kołysania jest znacznie mniej odczuwalne niż przy burtach. Nie zawsze jednak możemy spędzić podróż, trzymając się jednego punktu, to oczywiste. Aby uniknąć przykrych niespodzianek, zaleca się również spożywanie lekkich posiłków i jedzenie owoców cytrusowych, na przykład gorzkich pomarańczy, zarówno przed, jak i w trakcie żeglugi. Warto też dbać o odpowiedni ubiór dostosowany do warunków pogodowych, gdyż przegrzanie organizmu sprzyja nudnościom.