Węzły żeglarskie

Węzły żeglarskie

W sporym stopniu ukształtowały naszą cywilizację! Może trudno będzie w to uwierzyć, ale to prawda. Pomagały w budowaniu ogromnych konstrukcji, umożliwiały transport, rybołówstwo, a także żeglarstwo. Na przestrzeni wieków te niewinne supełki podzieliły się na wiele kategorii, otrzymały inne imiona i znaczenia; dzisiaj zerkniemy na te żeglarskie.

Półsztyk jest fikuśną nazwą na zwykłego supła, który widziałeś i który zdążył już Ciebie zirytować wiele razy w trakcie życia. Tak, dokładnie; ten supełek który jakimś cudem pojawił się na Twoich słuchawkach, sznurówkach czy łańcuszkach ma profesjonalną nazwę! I do tego jeszcze jest tak prosty, że robi się sam. Służy do zabezpieczania innych węzłów używanych do cumowania.

 

Ósemka to bliski kuzyn(ka?) supła czy też półsztyku; można wręcz powiedzieć, żę jest jego wariacją, różni się bowiem jedynie dodatkową pętelką. Zawiązujemy go na końcach szotów, aby zapobiec ewentualnemu wysunięciu się liny z bloczka lub kipy. Nie zliczę, ile razy ten węzełek uratował mi życie zatrzymując na bloczku lęcący w sztormie freestylem szot (wiąże się go bowiem na końcówce szotu, właśnie na takie wypadki).

 

Prosty jest węzłem którego nauczyłam się jako jednego z pierwszych będąc malcem i nie dość, że przez wiele lat ułatwiał mi życie na jachcie to jeszcze robił to poza nim. Jak sama nazwa wskazuje, nie jest on trudny w wykonaniu. Służy do łączenia dwóch lin o jednakowej średnicy, albo robienia pętli i te można wykorzystać jak tylko dusza zapragnie. Posiada wiele wariacji, np. refowy jest prostym, ale z pętelką. Uwaga często nazywany jest mylnie węzłem płaskim.

 

Szotowy pełni podobną funkcje, co prosty, ale służy do łączenia lin o różnych średnicach.
… ja nie rozumiem, kto miał tyle czasu i cierpliwości na plątanie tych wszystkich linek, pętelka tu pętelka tam?

 

Ratowniczy a oto… *rozlegają się fanfary* król węzłów! Znaczy, moim zdaniem. Węzeł ratowniczy ma nieskończoną ilość zastosowań; nie zaciska się, łatwo go zawiązać i rozwiązać. Służy między innymi do robienia pętel, które to późnej można wykorzystać przy cumowaniu, mocowaniu np. fałów. Ja używam go również przy refowaniu żagli, zabezpieczeniu sprzętu czy również, przyznam się, wieszaniu bielizny. Z tych wszystkich węzłów tego polecam nauczyć się najporządniej. W nauce pomagają przeróżne historyjki „smok wleciał do zamku i porwał księżniczkę…” „żabka wyszła z bajorka…”; istnieje wiele ich wersji; spytaj znajomego żeglarza, na pewno będzie znał przynajmniej jedną.
Powstała kiedyś legenda tłumacząca pochodzenie i nazwę węzła; ponoć, w czasie piekielnego (S)sztormu pewien genialny żeglarz znalazł się za burtą (to chyba nie taki genialny…). Rzucono mu linę a on na poczekaniu, w wodzie wymyślił ten węzeł i dzięki niemu ocalał.
Ten żeglarz wykonał ten splot tylko jednym końcem liny i wokół siebie; istnieje też sposób dla ludzi trochę mniej dramatycznych, na zwykłą pętlę.

Jak zawiązać węzeł ratowniczy? FILM

Buchta, czyli kolejny węzeł którego upierając się można użyć w codziennym życiu. Powstała, by zapanował porządek w linach; kiedy nie używa się ich (najczęściej są to cumy, ewentualnie zapasowe szoty) i chce się je przechować, najlepiej w taki sposób aby można było szybko z niej skorzystać, wiąże się buchtę właśnie i beztrosko rzuca do bakisty.
Istnieje bardzo ciekawy sposób na sprawdzenie czy buchtę zawiązało się prawidłowo – zawiązaną ciskasz z całej siły o pokład i unosisz używając wystającego końca. Jeśli zawiązałeś buchtę poprawnie, będzie nienaruszona.

Węzły mocujące służą do… mocowania. Jachtu do kei, odbijacza do relingu, gaci do wanty, czy nawet kolegi do wanty jakby się uprzeć. Do takich należą:

knagowy, który jak sama nazwa wskazuje, wiąże się na knagach; najczęściej mocowane na knagach są fały i cumy.

wyblinka tutaj można popisać się wyobraźnią, do czego co mocować. Najbardziej standardowe jest mocowanie obijacza do relingu, gdyż węzeł ten prosto się wiąże i jeszcze prościej rozwiązuje, ale wywieszenie przy jego pomocy prania też jak najbardziej dozwolone.

cumowniczy żeglarski jest jeszcze, dla przykładu, cumowniczy rybacki, ale o nim nie mówimy. Wersja żeglarska jest dużo bardziej elegancka i ładniej wygląda, gdy przywiąże się go do palu przy pomoście, albo jakiegokolwiek innego jego elementu, czy nawet drzewa, gdy stoimy na dziko.

 

Dodatkową motywacją do nauki wiązania tych węzłów może być fakt, iż trzeba je znać aby podejść do egzaminu 🙂

Wam też się teraz wszystko poplątało?

Marta – Żeglarz Jachtowy po kursie na patent Żeglarza Jachtowego w Sztorm Grupie

 

 

 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 -liczba głosów, ocena: 5,00 z 5)
Loading...
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *