Uczestniczyli w Sztormowych obozach, dziś są częścią kadry. Poznajcie Julkę i Mikołaja!

Uczestniczyli w Sztormowych obozach, dziś są częścią kadry. Poznajcie Julkę i Mikołaja!

Sztorm Grupa to miejsce otwarte dla ludzi w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Dziś przedstawiamy Wam nie jedną, a dwie osoby. Poznajcie Julkę i Mikołaja Poredy, bliźniacze rodzeństwo, które mimo swego młodego wieku z zaangażowaniem poszerzają swoją pasję jaką jest żeglarstwo. Wspólnie przybliżają Nam swoją drogę. 

MM: Jak zaczęła się Wasza przygoda z żeglarstwem? 

J&M: Nasza przygoda z żeglarstwem zaczęła się, gdy mieliśmy 14 lat. Postanowiliśmy zrobić kurs żeglarza jachtowego. Nie mieliśmy wtedy jeszcze żadnego doświadczenia z żaglami, ale byliśmy chętnie do poznania nowego sportu. 

 

MM: Niedawno ukończyliście 18 lat, a już macie takie doświadczenie na wodzie. Przybliżcie nam swoje przygody. 

J&M: Od kiedy zaczęliśmy żeglować prawie każdy nasz wyjazd jest związany z wodą. Na pewno naszym pierwszym poważniejszym rejsem była Niebieska Szkoła na żaglowcu STS Chopin, gdzie bardzo wiele się nauczyliśmy i po niej zdecydowaliśmy się na dalszą kontynuację pływania po morzach. Po tym rejsie wybraliśmy się z grupą naszych znajomych oraz z naszym oficerem z żaglowca na Bałtyk, gdzie popłynęliśmy wspólnie do Szwecji i i zwiedziliśmy kilka przepięknych miejscowości.  

MM: Czy ciężko było pracować na tak dużym statku? 

J&M: Praca na żaglowcu była przede wszystkim dużym wyzwaniem fizycznym, ale dla niektórych jeszcze większym psychicznym. Połączenie ośmiu godzin nauki dziennie z kolejnymi ośmioma wachty, a także niezapowiedzianymi alarmami do żagli było bardzo wycieńczające. Jako cała załoga bardzo szybko zaadoptowaliśmy się do panujących warunków i pomimo tego, że znaliśmy się zaledwie od kilkunastu godzin bardzo szybko staliśmy się jednością. W przeciągu pierwszych dni było tyle rzeczy do przygotowania w rejs, że mało kto pamiętał o tym, żeby chociaż wykonać telefon do rodziny, która była na drugim końcu świata. Po wyruszeniu w rejs alarmy bywały czasem bardzo ciężkie, kiedy pogoda mniej nam sprzyjała, a dodatkowo łączyło się to ze zmęczeniem. Patrząc z perspektywy czasu były to dwa bardzo ciężkie miesiące pracy, ale niczego nie żałujemy i dalej będziemy kontynuować naszą przygodę na morzu. Ten wspomnienia z tego rejsu zostaną z nami już na zawsze. 

MM: Czym dla Was jest żeglarstwo?

J&M: Żeglarstwo jest sportem, który dostarcza nam wiele frajdy, ale jednocześnie daje poczucie wolności i swobody. Jest to także, przyjemna opcja na miłe spędzenie czasu ze znajomymi w czasie wakacji. Dodatkowo dostarcza rywalizacji, poprzez branie udziału w regatach czy zwykłym mazurskim ściganiu. 

MM: Jeździcie ze sztorm Grupą na obozy, jak to się stało, że teraz mimo tak młodego wieku pracujecie podczas półkolonii jako sternicy? 

 J&M: Wszystko zaczęło się na obozie żeglarskim na Mazurach. Bardzo szybko nawiązaliśmy dobrą relację ze sternikami i resztą załogi Sztorm Grupy, która wtedy była na miejscu. Na tyle polubiliśmy się z kadrą, że zaproponowali nam, byśmy spróbowali swoich siły w roli asysty na półkoloniach Sztormiaki. I tak w wieku 16 lat zaczęliśmy pracować jako asysta na półkoloniach. Przez następne dwa lata udowadniając swoje umiejętności i zdobywając nowe doświadczenia dostaliśmy propozycję pracy jako sternicy na półkoloniach. 

MM: Czego nauczyła Was ta praca? 

J&M: Praca na półkoloniach nauczyła jeszcze większej odpowiedzialności i pracy zespołowej, ponieważ praca na Sztormiakach w głównej mierze zależy od tego jak dobrze pracuje nasz zespół.  

MM: Jakie Waszym zdaniem żeglarstwo masz wpływ na młodego człowieka?

J&M: W naszej opinii żeglarstwo ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój młodego człowieka, ponieważ uczy wielu bardzo ważnych wartości, takich jak praca w zespole, pokora czy odpowiedzialności za siebie i innych. Jednocześnie uważamy, że nauka pracy w zespole jest bardzo ważna, ponieważ jest to jedna z najważniejszych umiejętności do pracy w każdym zawodzie. Tak samo ważna jest pokora, ponieważ uczy nas, że w życiu panują pewne zasady i nie należy narażać innych za brak przestrzegania ich. 

 MM: Jakie są Wasze marzenia, do których dążycie? 

J&M: Na pewno naszym wspólnym marzeniem jest kontynuowaniu pływania na żaglach, skończenie wymarzonych studiów i cieszeniem się naszymi pasjami jak najdłużej wspólnie. 

 

Julka i Mikołaj są obecnie w klasie maturalnej. Mają swoje plany i marzenia, które ambitnie realizują. My cieszymy się, że możemy być częścią ich żeglarskiej przygody i nie tylko, bo w końcu Sztorm to ludzie, dzięki którym tworzą się niezapomniane przyjaźnie i możliwość poznania nieocenionych walorów jakie daje praca zespołowa na wodzie i na lądzie. 

“Każdy ma swój sztorm” – Rekrutacja do programu dla młodzieży

Wierzymy, że żeglarstwo może być dla każdego. Organizujemy wypoczynek dla dzieci już od 5 roku życia! Wychowujemy i szkolimy młodzież, dając im bezpieczną przestrzeń na odkrywanie nowych przygód. Cieszymy się, mogąc być częścią tej przygody. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie każdy ma swobodną możliwość wypłynięcia na szerokie wody.
Każdy ma swój Sztorm, to fundacja powołana przez Sztorm Grupę. Teraz wystartowała z nowym programem, który umożliwi bezpłatny udział i dostęp do zajęć żeglarskich i tym samym zdobycia uprawnień żeglarskich młodzieży z kręgów, dla których dostęp do żeglarstwa jest zamknięty lub utrudniony.  


Julka i Mikołaj zaczęli swoją przygodę w wieku 14 lat. A Ty, komu pomożesz spełnić swoje marzenia? 

O rekrutacji i działaniach Fundacji dowiesz się także czytając wpis Karoliny w wywiadzie z Markiem Waszczukiem TUTAJ.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 -liczba głosów, ocena: 5,00 z 5)
Loading...