Relacja Piotra Małeckiego z regat Sztorm Grand Prix 2021

Relacja Piotra Małeckiego z regat Sztorm Grand Prix 2021

Piotr Małecki: Mamy za sobą finałową rundę Polskiej Ekstraklasy Żeglarskiej. W trudnych warunkach wiatrowych i chłodnej, ale słonecznej pogodzie organizatorzy rozegrali komplet wyścigów. Pozwoliło to na sprawiedliwe rozstrzygnięcie walki o zwycięstwo w całej lidze. Klubowym Mistrzami Polski został Jacht Club Gdynia, drugie miejsce zajął Yacht Klub Gdańsk a trzecie przypadło Legii Warszawa. My skończyliśmy sezon na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej i piątym w finałowych regatach.Pierwszego dnia regat zdecydowaliśmy się na dużą zmianę w naszej załodze. Na pozycji trymera foka Kaja Fidecka zastąpiła Mateusza Gołaszewskiego. Decyzja wynikała z chęci zmniejszenia wagi załogi. Okazało się to dobrym zagraniem. Zyskaliśmy na prędkości jachtu. W każdym szkwale szybko przyśpieszaliśmy co było wyraźnie czuć.

Fot. Gwidon Libera

Fot. Gwidon Libera

 

Mateusz Gołaszewski dodaje: Treningi zaczęliśmy już w czwartek. Dwa intensywne sloty w bardzo małym wietrze. Testowaliśmy nowe ustawienie na łódce. Kaja zamiast mnie na foku. To miało być nasze ustawienie na słabe i średnie warunki wiatrowe.
Zaletą oglądania załogi z riba, jest możliwość wychwytywania błędów, których nie jest się świadomym będąc na jachcie.

W piątek zeszliśmy na wodę w tym samym ustawieniu, by załoga mogła się dograć. Wiatru znów nie było za wiele, jednak tym razem trenowaliśmy z innymi załogami. Wszystko wskazywało na to, że decyzja o zmianie w załodze na korzyść mniejszej wagi na łódce była słuszna. Prędkość jachtu mieliśmy bardzo dobrą, nad trymem trzeba było jeszcze trochę popracować. Błędy powoli były eliminowane, co sprawiło, że manewry wychodziły coraz lepiej.

Pierwszy dzień regat przywiał nas słabym wiatrem, zupełnie inaczej niż zapowiadały prognozy. Przed wyścigami ustaliliśmy, że wystawiamy skład z treningów.
Pierwsze wyścigi poszły dość dobrze. Uplasowaliśmy się na miejscach 2-4. Pływaliśmy równo. Niektóre z wyścigów mogliśmy zakończyć na lepszych pozycjach, jednak pojawiające się błędy w decyzyjności, nie dopływanie do zmian wiatry czy brak konsekwencji wyboru strony powodowały spadki w klasyfikacji danych wyścigów.

Fot. Gwidon Libera

 

Niedzielny poranek przyniósł wielkie zaskoczenie. Na odprawie sędzia główny regat oznajmił, że musi odbyć się “resail”, czyli powtórzenie ostatniego wyścigu, gdyż podczas startu statek komisji został odwiązany przez jedną z załóg i zaczął dryfować. Bardzo nas to zasmuciło, gdyż dwie załogi z czołówki zajęły tam bardzo słabe miejsca. Wyścig ten nie poszedł po naszej myśli. Zamiast 3 skończyliśmy na 5 miejscu, co oddaliło nas trochę od czołówki. Musieliśmy jeszcze bardziej się starać.
Następny wyścig rozpoczął wspaniałą serię. W kolejnych biegach zajmowaliśmy miejsca 2,1,1,1. Bardzo przyjemnie oglądało się takie wyścigi. Konsekwentna żegluga po zmianach oraz podręcznikowe pilnowanie przeciwników przyniosło efekty. Znów liczyliśmy się w walce o medale.

Do zakończenia regat zostały 3 flighty. Musieliśmy utrzymać taką serię dobrych miejsc by zostać na podium. Niestety znów zaczęły się pojawiać błędy, z którymi walczyliśmy na początku. Brak konsekwentnej powoduje, że kończymy na 5 pozycji w klasyfikacji tych zawodów.

Fot. Gwidon Libera

Piąta pozycja w ostatniej rundzie daje nam awans o dwa oczka, na 6 pozycję w klasyfikacji generalnej po czterech rundach Polskiej Ekstraklasy Żeglarskiej. Mimo słabego występu podczas drugiej rundy w Gdyni obroniliśmy pozycję z zeszłego sezonu. Zimę przepracujemy intensywnie, by wrócić jeszcze mocniejsi w następnym roku!

Fot. Gwidon Libera

Piotr Małecki: Nasz wynik jest dobry, ale dalej nie jest satysfakcjonujący. Mieliśmy kilka świetnych wyścigów, które dawały nam możliwość walki o trzecie miejsce w tych regatach. Niestety te gorsze wyścigi odebrały nam szansę na podium.Przyszły sezon zapowiada się jeszcze mocniejszy! Załogi , które awansują z pierwszej ligi są bardzo mocne i będą na pewno walczyły o czołowe lokaty w przyszłym roku.

Podczas ostatnich regat testowaliśmy kilka nowych ubrań od Tribord by Decathlonu. Mi bardzo spodobała się Kangurka Żeglarska Race 500. Jest to bardzo praktyczna bluza chroniącą przed deszczem i wiatrem. Świetnie uzupełnia nasz ubiór na chłodne i deszczowe dni. Największe plusy to wygoda użytkowania i bardzo niska waga. Kangurka nie krępuje ruchów i świetnie wygląda w połączeniu z Szortami Żeglarskimi Sailing 900.

Fot. Gwidon Libera

 

Więcej informacji o Załodze Sztorm Grupy >

Fot. Gwidon Libera

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 -liczba głosów, ocena: 5,00 z 5)
Loading...