Rejs nie tylko dla żeglarzy! Wakacje all inclusive idą do lamusa

Rejs nie tylko dla żeglarzy! Wakacje all inclusive idą do lamusa

Wakacje all inclusive nigdy nie były dla mnie, siedzenie na plaży też nie! Nigdy jednak nie myślałam, że mogłabym spędzić urlop ze znajomymi na jachcie!” Dużo osób zastanawia się, czy da się spędzić wakacje na jachcie nie posiadając żadnych uprawnień i doświadczenia żeglarskiego? Zapoznajcie się z relację Kasi Kalińskiej, z wrześniowego rejsu w malowniczej Chorwacji.

Ahoj przygodo! Wakacje na jachcie ze znajomymi

Od początku.. po sezonie nad Zalewem Zegrzyńskim w pracy, obserwując jak koledzy instruktorzy żeglarstwa pływają codziennie, a po zejściu na ląd rozmawiają właściwie tylko o pływaniu, wpadłam na pomysł żeby też spróbować. Hmmmmmm, a może by tak w tym roku spędzić urlop właśnie na jachcie! Ale przecież ja nie żegluję i czy to na pewno dla mnie..? Nie umiem nawet żadnego węzła.. Po rzuconym haśle o wyjeździe do Chorwacji nie było odwrotu, wszyscy jednogłośnie odpowiedzieli : “Nie gadaj głupot, nie każdy kto chce pływać musi mieć patent! Jedziemy!” I już nie musiałam się zastanawiać. Oni zdecydowali. Szybko poszło.. zorganizowaliśmy transport, zakupy i rezerwacje jachtu. Wow czyli serio jedziemy! 12 osób, jeden jacht – będzie wesoło!

Część z naszej grupy znajomych nie wiedziała czego się spodziewać, nie wszyscy byli ze świata żeglarskiego, ale kilka osób to nasza kadra sterników i instruktorów więc nie mieliśmy się o co martwić.  Pomyśleliśmy, że możemy się czegoś nowego od nich nauczyć. Nad rejsem czuwa skipper, który ma doświadczenie i nauczy nas od podstaw!

Super akurat sprawdzę czy to dla mnie! Okazało się, że początek września to idealny czas na rejs w Chorwacji.. Świetna pogoda, ciepła woda nagrzana przez całe wakacje… Ten termin to była dobra decyzja.

Ruszyliśmy ze Splitu w kierunku południowym, każdego dnia pływaliśmy po kilka godzin zatrzymując się w na kąpiele i wspólne gotowanie. Nasz kapitan, który poza żeglarstwem kocha również nurkowanie wreszcie mógł spróbować zapolować kuszą bo przecież tym razem nie lecieliśmy samolotem i mógł zabrać ją ze sobą!

Więcej było z tego zabawy niż jedzenia bo tylko raz udało mu się złowić jedną rybę i to mało dla 12 osobowej załogi, ale co tam.. przynajmniej uśmialiśmy się, licytując kto dostanie jaką część żeby było po równo.🙂

Każdego dnia spędzaliśmy w drodze po kilka godzin, mieliśmy szczęście bo prawie cały czas pływaliśmy na żaglach..

Jakie to wspaniałe uczucie być na otwartej wodzie w ciszy, z dala od zgiełku miasta i wciskających pamiątki sprzedających, których zazwyczaj mija się na każdym kroku ..

Czas mijał nam bardzo spokojnie czuliśmy, że tego właśnie potrzebowaliśmy, dnie mijały na żeglowaniu, kąpielach w morzu i wspólnym gotowaniu, nie potrzebowaliśmy niczego więcej. Dzieliliśmy się obowiązkami – jedni z nas przygotowywali obiad, a inni pilnowali, aby każdy miał w kubeczku zimne wino.

 

Pewnego razu wstaliśmy o wschodzie słońca, żeby jechać na targ po owoce morza do innego miasta, ciężko było wstać ale okazało się że warto, dostaliśmy wszystko czego potrzebowaliśmy od krewetek po kalmary i ryby których nazw nie pamiętam ale smaku na pewno długo nie zapomnę ..wszystko prosto z morza i prawie za darmo, sama przejażdżka skuterem o tej porze dnia to sama przyjemność.

Wieczorami czasem spływaliśmy do portu aby uzupełnić wodę i prąd, wtedy też zazwyczaj wychodziliśmy pozwiedzać okolice, raz trafiliśmy na świetny koncert w środku zabytkowego starego miasta. Jeden z moich ulubionych utworów -,, Stand by me” w takich okolicznościach.. Ale tam był klimat!

Czasem tez stawaliśmy na kotwicowisku i choć w portach dużym plusem są wygodne prysznice, ja zakochałam się w klimacie, który towarzyszył naszym kolacjom, zachód słońca w dzikich zatoczkach, zero tłumów i hałasu miasta, świeże mule które sami przygotowaliśmy..cisza, spokój, morze, wino i my.

Pewnego dnia powstały nawet Złote myśli żeglarza.. te teksty przejdą do historii! 🙂 Wróciliśmy wypoczęci, opaleni jeszcze bardziej zżyci. Podsumowując.. wiemy, że za rok robimy drugą edycję!

 

Co tak naprawdę jest potrzebne do zorganizowania wakacji na jachcie?

  • załogatak, jeśli masz zorganizowaną grupę znajomych, fajnie jest wyruszyć razem na rejs.
    A co, jeżeli nie masz znajomych chętnych do tej formy urlopu? Brak załogi to nie problem! Znajdziesz pełno ofert rejsów, gdzie załogę tworzą zapisane osoby – często pojedyncze, pary lub pary przyjaciół. Można poznać nowych ludzi, nawiązać nowe przyjaźnie. Wszyscy razem tworzą załogę 8/10/12 osobową w zależności od wielkości jachtu.

 

  • skipper – tak, aby żeglować w Chorwacji potrzebny jest doświadczony skipper z uprawnieniami jachtowego sternika morskiego oraz ukończonym kursem radiooperatora. Na zorganizowanych wyjazdach jesteś pod opieką skippera, który odpowiada za rejs  (w zakres jego pracy wchodzi odbiór jachtu od firmy czarterowej, wpłatę kaucji, prowadzenie jachtu i rejsu, sprawdzanie warunków pogodowych i planowanie rejsu – to on jest szefem na pokładzie, bo odpowiada za bezpieczeństwo całej załogi).

 

  • jacht – korzystaj ze sprawdzonych firm czarterowych lub zostaw wynajem jachtu organizatorom w tej dziedzinie, którzy mają sprawdzone jachty i ułożone warunki współpracy z firmami czarterującymi.

 

  • umiejętnościnie! Wybierając na wakacje udział w rejsie w Chorwacji nie musisz posiadać doświadczenia, ani uprawnień żeglarskich. Podstaw nauczy Ciebie Twój skipper, najpierw omówicie pewnie podstawy z bezpieczeństwa i poruszania się po jachcie, następnie nazwy poszczególnych elementów budowy jachtu, Skipper włączy Ciebie już od pierwszego dnia w pracę w załodze, nauczy konkretnych umiejętności (takich jak praca z odbijaczami, rzucanie cum, wiązanie węzłów). Skipperowi powinno zależeć na jak najlepszym wyszkoleniu Ciebie w zakresie podstaw – im ma lepszą załogę, tym lepiej wychodzić Wam będą manewry w portach i zwroty na morzu, a Wasz rejs będzie udany 🙂

 

  • plan, trasa rejsu – możesz zorganizować własny rejs, zbierając całą załogę  i zatrudniając skippera i skonsultować z nim konkretną trasę i odwiedzenie malowniczych przystani. Możesz również zapisać się na rejs, który w ofercie ma założoną z góry trasę. Wybierając wakacje pod żaglami miej na uwadze, że Wasza zakładana trasa rejsu może ona ulec zmianom w zależności od pogody 🙂  Nie warto z góry nastawiać się na 100% realizację planu. Czasem warto skorzystać z pomyślnym wiatrów i pożeglować dłużej niże zamierzaliście tego dnia, czasem kompletna flauta nie pozwoli Wam na realizację założonego odcinka. Nie przejmuj się! Dzięki temu możesz poznać nowe miejsca, o których istnieniu nawet byś nie wiedział. To w żeglarstwie jest piękne.
  • specjalne ubranie – bzdura! Na wakacyjny urlop na jachcie w Chorwacji możesz zabrać normalne ubrania, jakie wybrałbyś na wakacje na lądzie. Zwróć jedynie uwagę na buty, oraz zabierz bluzę i kurtkę typu wiatrówkę/sztormiak. Na morzu wieje bardziej niż na lądzie.

Najbardziej potrzebne? Chęci! Przeszkód nie ma! Dojazd do Chorwacji jest łatwy przez liczne autostrady i linie połączeń autokarowych, a dla wygodnych – można też znaleźć super tanie bilety lotnicze do portu lotniczego pobliskim w Splicie. Gotowi na niesztampowy urlop? Do dzieła!

Kasia Kalińska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 -liczba głosów, ocena: 4,60 z 5)
Loading...
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *