Jak się ubrać na rejs morski? Testujemy sztormiak Tribord 900 Ocean

Jak się ubrać na rejs morski? Testujemy sztormiak Tribord 900 Ocean

W poprzednim wpisie zwróciliśmy uwagę na testowaną kurtkę żeglarską z serii 500 Tribord by Decathlon. Kurtka zdała nasz egzamin i nadaje się dla żeglujących na śródlądziu, potrzebujących dobrego, ładnego i funkcjonalnego sztormiaka w dobrej cenie.

Dziś na warsztat weźmiemy pełnomorski sztormiak Tribord z serii Ocean 900 dostępny w sieci Decathlon. Sztormiak morski, w wersji damskiej i męskiej, różni się krojem i kilkoma szczegółami kolorystycznymi w dodatkach. Przeznaczenie: dla żeglarzy pływających w rejsy pełnomorskie, gdzie ochrona od wiatru i wody ma szczególne znaczenie.

Wodoodporność kurtki określono jako najwyższą ze wszystkich dostępnych w tym sklepie sztormiaków (>10000 mm po 5 praniach, szwy w 100% uszczelnione). My żeglowaliśmy w nim głównie na Morzu Bałtyckim oraz Śródziemnym, testowaliśmy go we wrześniu. Test zdał, więc w listopadzie zabieramy go również na Bałtyk na nasz kultowy już rejs Listopadowe Harpagany na Zawiszy Czarnym.

Sztormiak wytrzymał kilkugodzinny opad deszczu i silny wiatr. Dobra membrana nie przepuściła kropli wody. Wysoki kołnierz podszyty jest polarem. Jak na sztormiak morski przystało, ma duży odblaskowy kaptur z 3-kierunkową regulacją oraz fajną plastyczną krawędź z pamięcią kształtu. W nadgarstkach podwójne mankiety z regulacją, więc śmiało można chwytać liny, woda nie leci za mankiet 😉

Kurtka ma centralne zapięcie z klapką sztormową i rynienką do odprowadzania wody, więc tu też nie ma do czego się przyczepić. Wreszcie dobre suwaki. To ciekawe, ale w wielu sztormiakach da się zauważyć słabe suwaki. W testowanym modelu suwaki mają duże oczka, zaprojektowane tak, że materiał obok suwaka nie ma szans wcięcia. Niby mała rzecz, ale jak sztormiak ma być funkcjonalny to nie może przy każdym zapinaniu powodować trudności – dlatego zawsze zwracamy na niego szczególną uwagę. W kurtce sztormiakowej duża ilość odblasków reflex, więc na wachcie nocnej będziemy dobrze widoczni.

 

 

 

Spodnie są naszym zdaniem hitem! Chyba nie testowaliśmy jeszcze tak wygodnych, a zarazem odpowiednio wzmocnionych spodni. Z wyglądu podobają nam się znacznie bardziej niż te z serii 500, nie są już ciemno szare, ani granatowe, ale mają fajną głęboką czerń. Bardzo solidne wzmocnienia na kolanach i pośladkach. Tu też na suwaku nie przyoszczędzono, dobry, z dużymi oczkami. Nogawki spodni w sam raz, nie są za szerokie, ani za wąskie – komfortowe gdy zakładane na bieliznę termiczną. Na dole nogawek regulacja na dobre rzepy.

Cena niewysoka w stosunku do konkurencji na rynku sztormiaków morskich (aktualna cena kurtki to 849,00 zł, spodni 799,00 zł)–  dobra i mądra inwestycja, przecież sztormiak kupuje się na lata, a nie uderzy po kieszeni aż tak, żeby trzeba było zbierać na niego kilka lat 🙂

Czym się różni ten sztormiak od tańszego śródlądowego z serii 500? Objętościowo większy, sztywniejszy, większa wodoodporność, wyższy, wręcz bardzo wysoki kołnierz aż pod oczy, odblaskowy duży kaptur z plastyczną krawędzią. W tym sztormiaku na miasto raczej nie wyjdziemy, ale w morze bez problemu!

 

 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 -liczba głosów, ocena: 5,00 z 5)
Loading...