5 obowiązkowych rzeczy w ekwipunku małego narciarza

5 obowiązkowych rzeczy w ekwipunku małego narciarza

Dobre przygotowanie to podstawa. Niezależnie czy szykujecie dziecko na wyjazd rodzinny w Alpy czy na ferie w polskich Tatrach albo półkolonie na górce w mieście. Poza decyzją w jakim kierunku udać się na narty czy na jaką ofertę postawić, równie ważne jest spakowanie najważniejszych rzeczy do plecaka. Same narty i buty można wypożyczyć, ale skompletowanie ciepłej i funkcjonalnej odzieży to już jest wyzwanie dla rodziców. Jakich 5 obowiązkowych rzeczy musi znaleźć się w ekwipunku małego narciarza?

Sprzęt narciarski nie jest tani, ale warto go kompletować. Od czego zacząć, kiedy dziecko rozpoczyna przygodę z nartami? Co musi się znaleźć w szafie małego narciarza na dobry i bezpieczny start? Jest kilka rzeczy, w które bezdyskusyjnie warto zainwestować. Wśród 5 obowiązkowych rzeczy w ekwipunku małego narciarza powinno też znaleźć się miejsce na coś, co naładuje energię w czasie ekstremalnego wysiłku.

#1 Bielizna

Dlaczego warto postawić na dobrą bieliznę? Bo jej zadanie jest bardzo ważne! Dobrze dobrane majtki, getry i koszulka nie tylko nie będą ograniczać ruchów, ale przede wszystkim mają zapobiegać wyziębieniu ciała w czasie przebywania na stoku, czasem nawet przez pół dnia.

Na rynku można spotkać bieliznę bezszwową, techniczną, termoizolacyjną i termoaktywną. Dokonując zakupu warto zachować balans pomiędzy ciepłotą organizmu a odpowiednim odprowadzaniem potu. Zwłaszcza, że podczas wysiłku fizycznego dzieci zwyczajnie mają tendencję to tego, żeby się spocić. Przegrzanie organizmu w zwykłej bawełnianej koszulce (która nie odprowadza potu i robi się mokra) może mieć potem dla dziecka bardzo przykre konsekwencje. Dlatego tak ważne jest, żeby odzież narciarska dla malucha była oddychająca! Najlepiej stosować bieliznę termoaktywną.

Taka bielizna powinna być lekka i opływowa, wchłaniać wilgoć i odprowadzać wodę oraz szybko schnąć. Nie musi być bardzo ciepła. Zadaniem pierwszej warstwy jest regulacja termiczna organizmu i odprowadzanie wody na zewnątrz. Bluza z cienkiego polaru stanowi dopiero drugą warstwę.

Aby utrzymać bieliznę w dobrym stanie przez cały sezon, pamiętajmy aby prać ją po każdym wysiłku. Należy to jednak robić w specjalnych płynach do odzieży sportowej lub w zwykłym proszku. Płyny do płukania, choć mają ładny zapach, uszkadzają włókna takiej odzieży z uwagi na zawartość lanoliny.

 

#2 Kask

Jeśli macie wątpliwości, czy kask na stoku narciarskim jest obowiązkowy, to odsyłamy do naszego wpisu na ten temat – “Czy kask na stoku jest obowiązkowy?”.

Choć kaski są obowiązkowym wyposażeniem dla dzieci i młodzieży (w większości krajów do 15-16 lat) i wydawać by się mogło, że w związku z tym na pewno będziecie w stanie wypożyczyć je w każdej stacji narciarskiej, to jednak warto rozważyć zakup własnego kasku. Dlaczego? Nie chodzi tylko o względy higieniczne, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo. Własny kask to gwarancja bezwypadkowości! Wprawdzie nie jest to mały wydatek, ale na rynku są dostępne kaski z regulacją obwodu. Dzięki czemu kask może rosnąć z dzieckiem i służyć mu kilka sezonów. A w sezonie wyprzedaży lub po sezonie można „upolować” naprawdę dobry okaz w bardzo przyzwoitej cenie.

#3 Kombinezon, kurtka, spodnie

Kurtka narciarska nie musi być wcale gruba. Wręcz przeciwnie – lekka nie ogranicza ruchów i poprawia komfort jazdy. Podobnie, jak w przypadku bielizny narciarskiej kombinezon (lub zestaw kurtka plus spodnie) powinien być wykonany ze specjalnych materiałów. Kombinezon musi być nieprzemakalny! Choć w większości działów dziecięcych znajdziemy odzież z etykietą „w góry”, to nie zawsze są to produkty z wodoodpornej membrany. Dlatego podczas zakupu koniecznie trzeba zwrócić uwagę na kluczowe parametry. Są to oddychalność (ang. breathable) i wodoodporność (ang. waterproof). Im wyższe parametry, tym lepsza membrana!

Kombinezony, kurtki i spodnie przeznaczone do rekreacyjnego pobytu na stoku mają zwykle wodoodporność i oddychalność na poziomie 3000. To wystarczający parametr do uprawiania sportów zimowych typu sanki czy łyżwy, ale dla początkujących narciarzy zaleca się wybór odzieży o  parametrach co najmniej 5000.

Kombinezon to idealne rozwiązanie dla  maluszka lub początkującego małego narciarza. W przypadku częstych upadków mamy gwarancję, że śnieg nie dostanie się pod koszulkę. Albo w sytuacji częstego podnoszenia przez instruktora na wyciągu plecy nie będą odsłonięte. Jedyny minus jednoczęściowej odzieży, to trudność korzystania z toalety.

W przypadku profesjonalnych kurtek narciarskich, nawet dla dzieci, ochronę przed wilgocią zapewniają specjalne membrany i laminowane szwy. Coraz częściej w dziecięcej i młodzieżowej odzieży narciarskiej spotyka się też wewnętrzny pas przeciwśnieżny, który po zapięciu zapobiega dostaniu się śniegu pod kurtkę (zarówno na wysokości pasa, jak i w rękawach). Niektórzy producenci stosują też atrakcyjne rozwiązania ze specjalnymi ściągaczami w nogawkach czy rękawach, dzięki którym można regulować długość odzieży. W ten sposób kombinezon, kurtka i spodnie mogą być wykorzystane co najmniej przez dwa sezony.

#4 Rękawice

Tak jak profesjonalną kominiarkę (zwaną także balaklawą) może zastąpić zwykły komin, tak narciarskich rękawic nie da się zastąpić zwykłymi rękawiczkami wełnianymi. Kiedy dziecko wyjdzie na stok, nawet na pierwszą jazdę, tym bardziej powinno być zaopatrzone w nieprzemakalne rękawice. Częste upadki wiążą się z podpieraniem rączkami na śniegu. Przemoczone rękawice nie tylko sprawiają ogromny dyskomfort, ale mogą wpłynąć na zdrowie malucha i dalszą przygodę z nartami. Wychłodzone dłonie, brak czucia w palcach mogą szybko spowodować ogólne wychłodzenie organizmu i nagłą potrzebę skorzystania z toalety, a co za tym idzie – bardzo niską przyjemność z jazdy.

Podobnie, jak w przypadku kombinezonu, kurtki czy spodni, rękawice narciarskie muszą być wodoodporne. W ekwipunku małego narciarza jest to też taka rzecz, którą warto mieć nawet podwójnie.

#5 Przekąski

Dlaczego do plecaka małego narciarza bez żadnych wyrzutów sumienia możemy spakować drobne przekąski? Bo godzina jazdy na nartach pozwala spalić nawet 500 kcal! Nawet, jeśli przed wyjściem na stok maluch zje bardzo pożywne i obfite śniadanie, zwyczajnie po dwóch godzinach wyczynów na stoku ma prawo być głodny, i to jak wilk!

Przekąski w plecaku jednak nie powinny być zwykłymi słodyczami, a lekkostrawnymi i kalorycznymi przekąskami. Mało tego, nie każda słodycz zda egzamin w trudnych warunkach klimatycznych. Co uzupełni energię malucha i wytrzyma przygodę w mroźnym klimacie? Na stoku świetnie sprawdzą się takie przekąski jak:

  • suszone owoce
  • gorzka czekolada
  • kanapki
  • batoniki zbożowe
  • woda niegazowana
  • czekolada na gorąco

A jeśli potrzebujecie utworzyć podobną listę priorytetów dla osoby dorosłej, polecamy wpis „Planujesz wyjazd na narty? Sprawdź co musisz zabrać” .

 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 -liczba głosów, ocena: 5,00 z 5)
Loading...
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *