Zastanawialiśmy się ostatnio nad poszerzeniem naszej oferty. Robiliśmy przegląd konkurencji i wpadliśmy na ciekawy temat – JEDNODNIOWE KURSY MOTOROWODNE.Jednego dnia zaliczasz wykłady, manewrówkę i zdajesz egzamin. To jest naturalnie bardzo dobry temat. Ludzie przychodzą, płacą, zdają, wychodzą. Koniec tematu.

Ale…czy faktycznie potrafią?12928195_1084934874904361_4388400014747098256_n

Staraliśmy się pod tym kątem zerknąć na nasze, dwudniowe kursy. Co by tu skrócić? Same wykłady – przepisy, locja, ratownictwo, proste węzły – to już cały dzień. Drugi dzień to manewrówka i egzamin a i tak ludzie narzekają, że mało pływają. Jak zatem jeszcze skrócić taki kurs?

Myśleliśmy, myśleliśmy i wymyśliliśmy! My tego nie potrafimy. Nie wiemy co wybrać mniej ważnego ze wszystkich tych ważnych rzeczy, które trzeba przekazać w trakcie kursu. No trudno. Musimy ten temat pozostawić tym, którzy całą tę wiedzę potrafią przekazać w formie pigułkowej, niczym czytane w telewizji „skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą”.
My skupimy się na tym, co robimy najlepiej, czyli przekazywaniu wiedzy tym, którzy naprawdę chcą się nauczyć w trakcie całodziennych wykładów i manewrów na wodzie. Wydaje nam się, że nauka na RIBie wyposażonym w 150 konny silnik i satysfakcja z poświęconego na naukę czasu powinna to wynagrodzić.
bo wiecie…niektóre rzeczy są tylko dla orłów! 😉

ŹleSłaboDobrzeBardzo dobrzeSuper! (No Ratings Yet)
Loading...